Anna Lewandowska, is a famous football player Robert Lewandowski wifey. Talented martial artist, nutritionist, fitness blogger, entrepreneurs, author and mother.

Anna Lewandowska jest wszechstronnie utalentowaną osobą co z pewnością musi przyznać każdy kto zwrócił uwagę na jej życiorys. Ostatnio na łamach “Twojego Stylu” podzieliła się z czytelnikami swoimi przemyśleniami na temat swoich dotychczasowych przeżyć.

Miałam 12 lat, gdy tata nas opuścił. Z dnia na dzień ja i brat zostaliśmy tylko z mamą, bez pieniędzy i perspektyw. A zaledwie rok wcześniej przeprowadziliśmy się do nowego domu w Podkowie Leśnej. Tata zgromadził nas wtedy przy stole i zapytał: “Dzieci, czy chcecie, żeby odtąd mamusia była w domu?”. Chcieliśmy. Mama zrezygnowała z pracy zawodowej, aby zająć się domem, a wkrótce zostaliśmy sami. Pamiętam taką sytuację, gdy mama rozpłakała się w sklepie na widok pomarańczy, bo nie było nas na nie stać.

W oczach niektórych osób może wydać sie to śmieszne, bo Lewandowska nie pochodzi z typowo biednej rodziny w Polsce. Odrazu nasuwa sie myśl typu “c`mon By Ann inni mają gorzej” no ale.. możemy spojrzeć z tej perspektywy że osoba która była przyzwyczajona do lepszego życia od wczesnego dzieciństwa nagle doznaje życiowej porażki ktorą okazuje się zmiana statusu w praktyce. Co wtedy robi By Ann? Zmotywowana podupadajacą sytuacją materialną rozbitej już rodziny idzie do pracy aby za pare lat w wielkim stylu powrócić na swoją, a nawet wyższą pozycję niż zapewniał jej swego czasu ojciec. Czyż to nie wygląda jak osobista Vendetta? Może i tak, gdyby nie fakt ze Anna Lewandowska udzieliła też świadectwo wiary wyznając:

– Gdy wreszcie test wyszedł pozytywny i ledwo zdążyliśmy się ucieszyć, poroniłam – wyjawiła. Mój organizm był osłabiony, choroba mogła doprowadzić do marskości wątroby. Umiem walczyć o siebie, ale wtedy byłam bezradna, zamykałam się w sobie. Szłam na trening i siedziałam w sali godzinami, żeby zagłuszyć złe myśli. To był najtrudniejszy moment w moim życiu, ale nagle stało się coś, co trudno mi zrozumieć.  

–Trzy dni po tym, jak straciłam ciążę, w niedzielę poszłam na mszę. Modliłam się o dziecko. Taka chwila wycisza, układa w głowie. Wyszłam z kościoła oczyszczona ze złych emocji i uświadomiłam sobie, że chcę coś uporządkować: wybaczyć ojcu. Napisałam SMS: „Tato, wybaczam ci”. Dwa miesiące później byłam w ciąży.

Przeczytałam, obserwuję, podziwiam i kibicuję “Go Girl!“

Cały wywiad tutaj ▼

Ania Lewandowska o chorobie, która doprowadziła do poronienia

https://twojstyl.pl/artykul/anna-lewandowska-przez-chorobe-stracila-pierwsza-ciaze-to-byl-najtrudniejszy-moment-w-moim-zyciu,aid,5260


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *