Dwayne Johnson powiedział, że chętnie dowie się kto nakrzyczał na Rebecce Ferguson
fv_editor26
Dwayne nazwał aktorkę swoim “aniołem stróżem”
Hercules (2014)
Dwayne Johnson wyraził poparcie dla Rebeccy Ferguson po tym, jak szwedka ujawniła, że w przeszłości pewna wpływowa gwiazda „nakrzyczała na nią” na planie filmu. Podobno był to jeden z pierwszoligowych aktorów. Teraz “The Rock” Johnson (51), podzielił się swoim wsparciem dla swojej byłej partnerki z planu “Herkulesa”(2014).
„Nienawidzę tego oglądać, ale uwielbiam patrzeć, jak stawia czoła [tym bzdurom]***. Rebecca była moim aniołem stróżem zesłanym z nieba na nasz plan. Kocham tę kobietę. Chciałbym się dowiedzieć, kto to zrobił.”-napisał w komentarzu na platformie X.
X platform; konto @JoshSmith
Ferguson ponownie wcieliła się w rolę Lady Jessiki, matki Paula Atrydy (Timothée Chalameta), w filmie “Diuna: część druga”.
Plakat promujący Dune 2
Z tego powodu w ramach promocji filmu bierze udział w wielu związanych z tym wydarzeniach. W podcaście „Reign with Josh Smith” dostępnym na You Tube, na początku tego tygodnia dokładnie opisała tę nieprzyjemną sytuację gdy prowadzący zapytał ją o moment kiedy użyła swojego “głosu”[zdania] i była z tego powodu z siebie dumna.
„Nakręciłam film z absolutnym idiotą w roli głównej i nie ma znaczenia, kto to był bo próbuje o tym zapomnieć.”
Rozmowa o incydencie zaczyna się od minuty 7:22.
Od razu wyjaśniła, że nie chodzi jej o Hugh Jackmana czy Toma Cruise`a. Zasugerowała, że do incydentu doszło bo ten człowiek nie czuł się pewnie i był zły bo nie mógł wydobyć z siebie scen. Przyznała, że czuła się niekomfortowo i bezbronnie gdy na nią nakrzyczał, a ponieważ był to pierwszoligowy aktor z tego powodu nie otrzymała od producentów żadnego wsparcia w tamtym momencie to odeszła z płaczem.
„Ta osoba dosłownie patrzyła na mnie przed całą ekipą i mówiła: „Nazywasz siebie aktorem?”, „Z tym muszę pracować?” i „Co to do cholery jest?” na oczach całej załogi. „Stałam tam i po prostu się załamałam” – dodała.
Twierdziła jednak, że kiedy następnego dnia wróciła na plan, zdecydowała się pierwszy raz w życiu zabrać głos i powiedziała tej osobie co myśli.
„Zejdź z mojego planu. Będę pracować z piłką tenisową. Nigdy więcej nie chcę cię widzieć”.
Piłki tenisowe na kijach służą jako zastępstwa dla nieobecnych aktorów, którzy mogą zostać dodani później za pomocą efektów wizualnych lub metodą CGI.
„Pamiętam, jak bardzo się bałam. Spojrzałam na tę osobę i powiedziałam: «Możesz już spadać»”.
Aktorka wyjaśniła, że wtedy przyszedł reżyser, i powiedział, że nie może tego robić “numerowi jeden”[główny bohater], bo muszą go zostawić na planie, wtedy ta osoba się odwróciła jakby chciała zrobić afront. Aktorka kontynuowała, że wtedy pomyślała, “że nie powinno tak być” po czym poszła do reżysera z pytaniem “Co właściwie się tu stało”. Reżyser przyznał jej racje.
„«Masz rację. Nie dbam o nikogo. Spróbuję stonować tę osobę ponieważ jest tak niestabilny». Od tego momentu było wspaniale, ale dotarcie do tego [dlaczego tak się stało] zajęło mi dużo czasu. To trwało przez ostatnie 10 czy 12 lat, a gram od 16 roku życia” – dodała.
Jak to w życiu bywa, nic bez przyczyny się nie dzieje więc Rebecca podsumowała to w ten sposób, że od tamtego czasu czuje się super bezpiecznie i nie boi się już takich sytuacji.