“Myślałam że umrę”-powiedziała podczas piątkowego występu w programie „Today”

Brazylijska piosenkarka Anitta wspominała, że w 2022 roku myślała, że „umiera”, gdy była hospitalizowana z powodu tajemniczej choroby. Artystka, która przebywała w szpitalu przez pięć miesięcy, była w tak złym stanie zdrowia, że nie mogła pracować. W rozmowie w programie „Today” wyznała, że choroba była dla niej wielkim przebudzeniem, które zmusiło ją do zwrócenia uwagi na swoje zdrowie.

Podczas pobytu w szpitalu Anitta pracowała nad swoim szóstym albumem studyjnym „Funk Generation”, który zadebiutował w kwietniu.
„Chciałam stworzyć album, z którego będę dumna, na wypadek gdybym umarła”, wyznała.
Artystka dodała, że nie myślała o streamach ani algorytmach, ale po prostu cieszyła się tworzeniem muzyki.
Anitta nigdy nie otrzymała diagnozy swojej tajemniczej choroby, ale obecnie jest w pełni zdrowa i kontynuuje trasę koncertową po Ameryce Północnej. Przed tajemniczą chorobą, w lipcu 2022 roku, ujawniła, że zdiagnozowano u niej endometriozę, z którą zmagała się przez dziewięć lat.
Artystka zachęca fanów do poszukiwania odpowiedzi na swoje problemy zdrowotne i konsultacji z wieloma lekarzami, aby znaleźć właściwe rozwiązanie. [Credit: PageSix]
„Ból jest tak silny, że chcesz zrobić WSZYSTKO, żeby zniknął” – napisała na Twitterze.
Zachęcając fanów do walki, dopóki nie znajdą odpowiedzi, dodała: „Szukajcie więcej niż jednego lekarza i więcej niż jednej opinii. Jeśli jeden nie rozwiąże problemu… idź do innego, aż rozwiąże”.
„To nienormalne, że musimy żyć z takim bólem przez całą wieczność”.


