Kontunuacja ‘The Equalizer’ i premiera ‘Gladiatora 2’
fv_editor26
Wywiady Denzela Washingtona
Aktor ujawnił, że seria filmów “Bez litości” (The Equalizer) doczeka się dwóch kolejnych części. W wywiadzie dla Esquire aktor przyznał, że zgodził się na udział w czwartej i piątej odsłonie franczyzy. Choć “Bez litości 3” był promowany jako finał trylogii, Washington podkreślił, że filmy te mają dla niego wyjątkowe znaczenie, ponieważ odpowiadają na potrzeby widzów, którzy chcą widzieć sprawiedliwość w akcji.
Seria, reżyserowana przez Antoine’a Fuquę, zdobyła popularność dzięki postaci Roberta McCalla – emerytowanego agenta, który staje do walki ze złem. Chociaż McCall zakończył swoją historię w ostatniej części, fabuła czwartej i piątej odsłony prawdopodobnie wciągnie go w kolejne misje. Na razie nie ujawniono dat premiery nowych filmów, ale fani mogą oczekiwać powrotu Fuquy w roli reżysera.
W jednym z ostatnich wywiadów aktor wyraził tez swoje obawy, że ludzie są manipulowani przez obie strony politycznego spektrum i nazwał wszystkich „niewolnikami informacji” w dzisiejszych czasach. Jego ostatnie komentarze były związane z promocją nowego filmu Gladiator 2, w którym gra kluczową rolę.
Denzel mówił też o swoim podejściu do przyszłości kariery, wyjaśniając, że chociaż planuje ograniczyć role aktorskie, bardziej interesuje go reżyseria. Wyjaśnił, że nie ma zamiaru całkowicie przejść na emeryturę, ale jego decyzje zawodowe muszą wynikać z pasji i zainteresowania.
Premiera ‘Gladiatora 2’ w LA
Wspomniano również o sukcesie Gladiatora 2, który odniósł wielkie otwarcie w międzynarodowym box office, oraz spekulacjach, że Washington może zdobyć swojego trzeciego Oscara za swoją rolę.
Słysząc to Denzel wspomniał swoją reakcję na przegraną Oscara dla najlepszego aktora w 2000 roku na rzecz Kevina Spacey’ego. Aktor, nominowany za rolę Rubina Cartera w filmie Huragan z 1999 roku, przegrał z Spacey’em, który zdobył nagrodę za American Beauty. W rozmowie z magazynem Esquire, Washington wyznał, że czuł gorycz po tej porażce i przez około 15 lat miał „prywatną imprezę użalania się nad sobą”. Przyznał, że po tej ceremonii wrócił do domu i musiał się napić, mimo, że nie obwiniał Spacey’ego. Washington stwierdził, że odciął się też od Oscarów, mówiąc żonie, że „nie obchodzi go to”.
„Jestem pewien, że tego wieczoru wróciłem do domu i piłem. Musiałem. Nie chcę, żeby zabrzmiało to w stylu: „Och, zdobył mojego Oscara” czy coś w tym stylu. To nie było tak. I wiecie, w mieście rozmawiano o tym, co się działo po tej stronie ulicy, i to jest sprawa między nim a Bogiem. Nie mam z tym nic wspólnego. Modlę się za niego. To sprawa pomiędzy nim a jego stwórcą.”
“Miałem wtedy taki czas, kiedy [moja żona] Pauletta [Waszyngton] oglądała wszystkie filmy oscarowe – powiedziałem jej, że mnie to nie obchodzi. Hej: ‘Czy zależy im na mnie? Nie obchodzi mnie to”.
Przyznał, że jego problem z alkoholem zaczął się w 1990 r. i był tak poważny, że pił aż dwie butelki dziennie. W 1999 roku nawet zbudował w swoim domu piwniczkę na wino na 10 000 butelek aby ukryć swój nałóg, wydając dużo pieniędzy na drogie wina.
„Miałem idealny pomysł na degustacje wina i tak dalej”, napisał w Esquire „co było na początku. I to jest bardzo subtelna rzecz. Mam na myśli, że piłem najlepsze. Piłem najlepsze”.
Gdy pewnego razu jego żona zapytała go czemu zamawia tylko dwie a nie więcej to odpowiedział, że gdyby kupił większą ilość to by też je wypił w ramach dziennego spożywania, dlatego wolał trzymać się limitu.
„Wyrządziłem ciału wiele szkód. Zobaczymy. Jestem czysty. W grudniu minie 10 lat. Zatrzymałem się na 60 i od tamtej pory nie wypiłem ani jednego naparstka. Teraz wszystko się dla mnie otwiera – jak 70-latek. To prawdziwe. I jest OK. To ostatni rozdział – jeśli dostanę kolejne 30, co chcę zrobić? Moja matka dożyła 97 lat”- podsumował kandydat na Oskara.
Powiedział też, że dwa lata temu jego przyjaciel Lenny Krawitz zaproponował mu wspólne treningi i od tego czasu żyje zdrowo.
„Zacząłem z nim w lutym zeszłego roku. Przyrządza mi posiłki, trenujemy, a teraz ważę 190 funtów i zmierzam do 185. Oglądałem zdjęcia siebie i Pauletty z Oscarów za Makbeta i wyglądam po prostu grubo, z tymi farbowanymi włosami, i powiedziałem: „Te dni już minęły, człowieku”. Czuję, że staję się silny. Silny jest ważny”.
Aktor otworzył się z okazji swoich urodzin dlatego więcej na ten temat opisał tutaj: