Mimo historycznie słabego sezonu ligowego i 17 porażek, trener Manchesteru United ma nadal poparcie Sir Jima Ratcliffe’a. Kluczowa ma być letnia rewolucja i finał Ligi Europy
Ostatnia prasa dotyczy trudnej sytuacji Manchesteru United pod wodzą trenera Rubena Amorima, który objął drużynę w listopadzie 2024 roku po odejściu Erika ten Haga. Klub poniósł właśnie swoją 17. porażkę w sezonie, przegrywając 0:2 z West Hamem, co sprawiło, że spadł na 16. miejsce w tabeli Premier League – to najgorszy wynik w historii United. Mimo fatalnej formy w lidze, zespół awansował do finału Ligi Europy, gdzie zmierzy się z Tottenhamem, co jest jedynym jasnym punktem w tym sezonie. Amorim po ostatnim meczu otwarcie przyznał, że klub wymaga głębokich zmian latem – zarówno w strukturach, jak i w podejściu drużyny.

Pomimo kryzysu, trener cieszy się poparciem mniejszościowego właściciela klubu, Sir Jima Ratcliffe’a, który zaznaczył, że Amorim wykonuje dobrą pracę w trudnych warunkach, mając do dyspozycji mocno osłabiony skład. Media, takie jak FourFourTwo, podkreślają, że obecny kryzys to efekt lat złego zarządzania klubem, a nie winy nowego trenera. Decydujące dla przyszłości Amorima mogą być letnie transfery oraz wynik nadchodzącego finału europejskich rozgrywek.


