Nagranie z incydentu podczas wizyty w Wietnamie wywołało lawinę spekulacji, ale Emmanuel Macron mówi: „To tylko żarty”
Pojawiły się sugestie, że między parą doszło do kłótni, jednak prezydent stanowczo to zdementował, mówiąc francuskim mediom:
„To po prostu żart między mną a moją żoną, jakich mamy wiele. Ludzie robią z tego jakąś bzdurę.”
Wyraził frustrację, że po raz trzeci w ciągu trzech tygodni musi tłumaczyć się z interpretacji wiralowych nagrań – wcześniej internauci spekulowali, że Macron rzekomo zażywał kokainę z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, oraz że miał ostre spięcie z prezydentem Turcji Recepem Erdoganem.
„Nie mam zbyt wiele czasu do stracenia, a muszę tłumaczyć te absurdalne interpretacje. Od Kijowa, przez Tiranę, po Hanoi – ludzie oglądają filmiki i wierzą, że dzielę się narkotykami, awanturuję z Erdoganem i kłócę się z żoną. Żadne z tych rzeczy nie są prawdą – choć nagrania są autentyczne.”
Macron zakończył wypowiedź słowami, że ludzie powinni „się uspokoić i zająć się prawdziwymi sprawami”.
Anonimowe źródło bliskie prezydentowi przekazało dziennikowi Le Figaro, że między parą doszło do drobnej sprzeczki, ale nazwano ją „momentem bliskości”. Urzędnik z Pałacu Elizejskiego zapewnił, że nie doszło do żadnej kłótni:
„To była chwila relaksu między prezydentem a jego żoną, zanim rozpoczęli oficjalną część wizyty.”
Video tutaj:


