BBC backlash turns a simple manicure into a culture debate
Naturalne paznokcie są teraz trendem.
Krótkie, wypielęgnowane, czasem całkowicie bez lakieru, czasem pokryte przezroczystym połyskiem, mlecznym różem albo delikatnym nude. W social mediach pojawiają się pod nazwami „naked nails”, „bare nails”, „nonicure” czy „no-mani manicure”.
Sam wygląd nie jest jednak niczym rewolucyjnym.
Przez dziesięciolecia podobną funkcję pełnił French manicure — różowa lub nude płytka z białą końcówką, zaprojektowana tak, aby wyglądać schludnie, neutralnie i pasować praktycznie do wszystkiego.
Dlatego trudno zrozumieć, dlaczego tak prosty trend został nagle wciągnięty w debatę o „white supremacist standards of beauty”.
A właśnie to wydarzyło się po publikacji BBC.
BBC zamieniło trend manicure w dyskusję o rasie i klasie
BBC opublikowało pod koniec września materiał zatytułowany „How the bare nails trend became a class issue”.
Artykuł zaczynał się niewinnie: właścicielka londyńskiego salonu opowiadała, że coraz więcej klientek prosi o manicure wyglądający tak, jakby właściwie nie miały manicure.
Article here: How the bare nails trend became a class issue – Yahoo News Canada
Paznokcie są opiłowane, skórki zadbane, płytka wypolerowana — ale bez widocznego koloru.
Następnie tekst przeszedł jednak od mody do dużo poważniejszych twierdzeń.
BBC napisało, że historyczne i kreatywne korzenie nail art są związane między innymi ze społecznościami Black, Latino i Asian oraz przedstawiło argument, że uznawanie nagich paznokci za oznakę wysokiego statusu może stygmatyzować bardziej wyraziste manicure. (BBC article archive)
Cytowana przez BBC dziennikarka beauty Kristina Rodulfo poszła dalej, mówiąc, że moda na minimalistyczne paznokcie promuje „blankness” i „sameness”, które mogą prowadzić do wymazywania kultury i tożsamości ważnej dla Black i brown communities. Określenia takie jak „elegant” czy „tasteful” połączyła z utrwalaniem białych standardów piękna. (BBC article archive)
Po fali krytyki BBC usunęło artykuł ze swojej strony, a materiał został skierowany do przeglądu redakcyjnego. (New York Post)

Jest jednak ogromna luka w tym rozumowaniu
Można uznać historyczną rolę Black, Latino czy Asian communities w rozwoju określonych rodzajów nail art, a jednocześnie zauważyć coś bardzo prostego:
Naturalne paznokcie nie powstały w żadnej grupie etnicznej.
Każdy człowiek rodzi się z naturalnymi paznokciami.
Pozostawienie ich bez koloru albo nałożenie przezroczystego, różowego czy nude lakieru nie wymaga przejęcia estetyki od innej społeczności.
I właśnie tutaj argument przedstawiony w materiale BBC zaczyna się rozpadać.
Historia bogato zdobionych paznokci może mieć ważny kontekst kulturowy. Nie oznacza to jednak automatycznie, że przeciwieństwo nail art — czyli brak dekoracji — musi należeć do innej kultury.
Jedno nie wynika z drugiego.
French manicure pokazuje to najlepiej
Jeszcze wyraźniej widać to na przykładzie French manicure.
Klasyczny French składa się z neutralnej różowej albo nude płytki i białej końcówki. Jego celem od początku było stworzenie uniwersalnego wyglądu, który nie będzie konkurował z ubraniem.
Według historii marki ORLY Jeff Pink stworzył ten styl w Hollywood w latach 70., gdy studia filmowe potrzebowały manicure, którego aktorki nie musiały zmieniać przy każdej zmianie kostiumu. Dopiero później wygląd otrzymał nazwę French manicure po tym, jak został pokazany w świecie paryskiej mody. (ORLY)

To ciekawy szczegół sam w sobie: nawet nazwa „French” nie oznacza, że manicure jest tradycyjnym francuskim dziedzictwem kulturowym.
Był przede wszystkim praktycznym stylem beauty.
French manicure stał się później jednym z najbardziej rozpoznawalnych manicure na świecie. Vogue przypomina, że w latach 90. nosiły go między innymi księżna Diana, supermodelki i Madonna, a współczesne wersje pojawiają się regularnie na czerwonych dywanach. (Vogue)
Dziś występuje w dziesiątkach odmian — micro French, coloured French, chrome French czy exaggerated French — i jest dostosowywany do różnych długości paznokci, stylów oraz odcieni skóry. Vogue opisuje go wprost jako wyjątkowo uniwersalny i łatwy do modyfikowania. (Vogue)
Trudno więc twierdzić, że minimalistyczna estetyka paznokci jest czymś nowym albo że można ją sensownie przypisać jednej grupie etnicznej.
„Naked nails” są właściwie kolejną wersją French manicure
Dzisiejsze „naked nails” można nawet potraktować jako kolejne stadium tej samej estetyki.
French manicure: naturalnie wyglądająca różowa płytka + biała końcówka.
Milky nails: półtransparentny róż albo mleczna biel.
No-mani manicure: prawie niewidoczny nude.
Naked nails: zadbana naturalna płytka, czasami nawet bez lakieru.
Zmienia się ilość produktu, ale idea pozostaje podobna:
your nails, but better.
British Vogue już podczas Oscarów w 2024 roku pisał o „nonicure”, gdy Zendaya, Jennifer Lawrence, Emma Stone, Tracee Ellis Ross i inne gwiazdy pojawiały się z naturalnymi, przezroczystymi albo bardzo delikatnie pomalowanymi paznokciami.

Co istotne, na tej samej czerwonej wykładzinie pojawiały się kobiety o różnych kolorach skóry. Trend został opisany przede wszystkim jako estetyka minimalistyczna — świeża, neutralna i pasująca do różnych kreacji. (British Vogue)
Kilka tygodni później Vogue opisywał ten sam wygląd jako „barely-there manicure” i porównywał go do makijażu typu „no-makeup makeup”. Stylistka Zola Ganzorigt zwracała nawet uwagę, że jeden odcień nude nie pasuje wszystkim i dobiera odpowiednie półtransparentne kolory do różnych odcieni skóry. (British Vogue)
To bardziej przekonujące wyjaśnienie trendu niż próba przypisywania go jednej kulturze.
Naturalność nie oznacza ataku na nail art
Największym błędem tej debaty jest założenie, że wzrost popularności jednego stylu musi automatycznie oznaczać odrzucenie drugiego.
Moda prawie nigdy tak nie działa.
W jednym sezonie wraca czerwień.
W innym French.
Później chrome.
Potem długie kwadratowe paznokcie.
Następnie krótkie migdały.
A teraz nude i naturalna płytka.

Co więcej, nawet w czasie gdy Vogue ogłaszał „nonicure” jednym z trendów Oscarów 2024, Cynthia Erivo pojawiła się na tej samej imprezie z długimi, efektownymi paznokciami ozdobionymi zielonym wzorem i kryształami. Vogue poświęcił im osobny artykuł, nazywając je jednym z najmocniejszych manicure wieczoru. (British Vogue)
Jedno nie wyeliminowało drugiego.
I nie ma powodu, aby miało.
To, że nail art ma historię kulturową, nie daje jednej grupie własności nad manicure
Warto również oddzielić dwie rzeczy, które w dyskusji BBC zostały niepotrzebnie połączone.
Nie ma powodu negować wpływu Black women na współczesny nail art. Florence Griffith-Joyner, Donna Summer czy Josephine Baker rzeczywiście odegrały ważną rolę w popularyzowaniu wyrazistych paznokci, a społeczność wietnamsko-amerykańska odegrała ogromną rolę w rozwoju współczesnego przemysłu salonów manicure w USA.
To jest interesująca i wartościowa historia.
Ale historia ta nie stanowi dowodu na to, że kobieta wybierająca krótkie naturalne paznokcie uczestniczy w wymazywaniu tej kultury.
Takiego związku trzeba byłoby dopiero dowieść.
BBC przedstawiło opinię na temat „white supremacist standards of beauty”, ale sam tekst nie przedstawił danych pokazujących, że osoby wybierające naked nails robią to dlatego, że odrzucają manicure kojarzony z konkretnymi grupami etnicznymi.
Nie wykazał również, że trend rozpoczął się jako reakcja przeciwko tym społecznościom.
To bardzo duża różnica między interpretacją kulturową a udowodnioną przyczyną trendu.
Istnieją znacznie prostsze wyjaśnienia
Co ciekawe, sam materiał BBC zawierał wiele z nich.
Jedna kobieta mówiła, że wybiera naturalne paznokcie ze względu na minimalizm i mniejszą konsumpcję.
Inna wskazywała rosnące koszty wizyt w salonach.
Ktoś inny po prostu nie chciał tracić czasu na manicure.
BBC przytoczyło również opinię osoby podnoszącej ciężary, dla której długie paznokcie były zwyczajnie niepraktyczne. (BBC article archive)
To są zwyczajne powody, które mogą tłumaczyć sporą część popularności trendu bez tworzenia teorii o konflikcie kulturowym.
Naturalne paznokcie są tanie.
Łatwiej je utrzymać.
Pasują do wszystkiego.
Nie przeszkadzają podczas pracy.
Nie wymagają dopasowania koloru do stroju.
A jeśli ktoś zapłaci za profesjonalną wersję „naked manicure”, dostaje bardzo zadbany efekt bez wyraźnego koloru.
Czasami najprostsza odpowiedź naprawdę jest najlepsza.
Problem zaczyna się wtedy, gdy gust zostaje przedstawiony jako moralna deklaracja
Można krytykować sytuację, w której jedna kobieta zostaje uznana za „elegancką” ze względu na nude manicure, a inna niesprawiedliwie oceniona jako „nieprofesjonalna” z powodu długich, zdobionych paznokci.
To jest sensowna dyskusja o stereotypach.
Ale rozwiązaniem nie powinno być stworzenie stereotypu w przeciwną stronę.
Kobieta z czerwonymi paznokciami nie musi składać deklaracji politycznej.
Kobieta z kryształkami nie musi reprezentować swojej grupy etnicznej.
Kobieta z French manicure nie musi reprezentować Francji.
I kobieta z naturalnymi paznokciami nie musi demonstrować „quiet luxury”, klasizmu czy białych standardów piękna.
Może po prostu lubić swoje paznokcie.
BBC samo opublikowało argument, który najlepiej podsumowuje całą sprawę
Paradoksalnie jeden z najbardziej rozsądnych komentarzy znalazł się w samym kontrowersyjnym materiale.
Celebrity nail artist Celeste Hampton powiedziała BBC, że trendy zaczynają być „weaponised” i że każdy powinien móc nosić to, co mu się podoba — zarówno lakier, jak i gołe paznokcie. (BBC article archive)
Prezenterka Angela Scanlon podsumowała sprawę jeszcze prościej:
„It’s not that deep.”
I być może właśnie to powinno było być punktem wyjścia całego artykułu.
Historia manicure jest fascynująca i obejmuje Hollywood, kulturę Black beauty, wietnamskie salony, modę lat 90., celebrity nail art i niezliczone lokalne wpływy.
Ale z tej historii nie wynika, że naturalna płytka paznokcia należy do jednej rasy, klasy czy kultury.
French manicure od pół wieku pokazuje, że estetyka „naturalnych, ale bardziej wypielęgnowanych” paznokci może przechodzić między epokami, krajami i społecznościami bez potrzeby przypisywania jej jednej grupie.
„Naked nails” są po prostu kolejną wersją tej samej idei.
Można lubić kryształki.
Można nosić neonowy róż.
Można wybrać French.
Można nie malować paznokci wcale.
Trend staje się problemem dopiero wtedy, gdy zaczynamy mówić kobietom, że nawet tak banalny wybór jak kolor ich paznokci musi zdradzać ich klasę, politykę albo stosunek do kultury innych ludzi.
Można jednocześnie uznawać realną historię rasizmu, dyskryminacji i niesprawiedliwego oceniania określonych stylów beauty, a mimo to stwierdzić, że nie każdy trend musi zostać zamieniony w spór rasowy.
Naturalne paznokcie są tu szczególnie dziwnym polem do takiej walki. Nie są wynalazkiem jednej społeczności, nie wymagają przejęcia cudzego wzoru ani symbolu i są noszone przez kobiety z każdej grupy etnicznej.
To, że określone formy nail art mają ważne korzenie kulturowe, nie oznacza, że brak nail art automatycznie należy do innej kultury.
W przeciwnym razie dochodzimy do absurdu, w którym zwykły wybór między czerwonym lakierem, French manicure, kryształkami i naturalną płytką zaczyna być traktowany jak deklaracja rasowa albo polityczna.
Historia dyskryminacji zasługuje na poważną analizę. Ale właśnie dlatego warto zachować proporcje i nie rozciągać języka opresji na każdą sezonową zmianę w modzie.
Sources: BBC News archive • British Vogue • Vogue • ORLY • New York Post.
BBC Slammed for ‘Ludicrous’ Article Suggesting Bare Fingernail Trend Could Be a ‘Class Issue’


