Sussexowie zaskoczeni listem Pałacu. „Prywatni obywatele” mimo powrotu do Wielkiej Brytanii
Powrót księcia Harry’ego i Meghan Markle do Wielkiej Brytanii po sześciu latach życia w Stanach Zjednoczonych natychmiast wywołał pytania o ich miejsce w rodzinie królewskiej. Teraz król Karol III postanowił przeciąć spekulacje: przeprowadzka Sussexów do Wielkiej Brytanii nie oznacza ich powrotu do obowiązków królewskich. (Reuters)
7 września Lord Chamberlain Richard Benyon, najwyższy rangą urzędnik Royal Household, rozesłał na polecenie króla oficjalne wytyczne do przedstawicieli rządu, wojska oraz Lord Lieutenants w całym kraju.
Dokument przypomina warunki ustalone po odejściu Harry’ego i Meghan z aktywnej rodziny królewskiej w 2020 roku. Para pozostaje non-working royals, nie wykonuje obowiązków państwowych w imieniu monarchy, a jej działalność komercyjna i charytatywna jest prywatną sprawą. Pałac określił ich pozycję jako zbliżoną do „private citizens with commercial and charitable interests”. (ITVX)
Harry i Meghan nadal są księciem i księżną Sussex. Nie odebrano im tych tytułów. Natomiast style His Royal Highness i Her Royal Highness pozostają „in abeyance”, czyli zgodnie z ustaleniami z 2020 roku nie są przez nich używane. (People.com)
Sam powrót rodziny jest dużą zmianą. Harry, Meghan oraz ich dzieci Archie i Lilibet wrócili do Wielkiej Brytanii pod koniec sierpnia po sześciu latach spędzonych głównie w Kalifornii. Powrót nastąpił przed rozpoczęciem roku szkolnego, a brytyjskie i amerykańskie media informują, że dzieci mają rozpocząć naukę w Wielkiej Brytanii. (Reuters)
Nie potwierdzono natomiast oficjalnie, że Sussexowie kupili dom w Cotswolds. Doniesienia o możliwej nieruchomości w tym regionie pozostają na razie medialnymi spekulacjami. Meghan była ostatnio widziana w Soho Farmhouse w Oxfordshire, co dodatkowo podsyciło pogłoski, że rodzina może właśnie tam budować swoją nową brytyjską bazę. (The Guardian)
Największe napięcie wywołał jednak nie sam list, lecz sposób jego opublikowania.
Według Reuters, AP i The Guardian zespół Sussexów otrzymał dokument zaledwie około godzinę przed przekazaniem go mediom. Para miała być „trochę zaskoczona”, że nie poinformowano jej wcześniej i nie dano więcej czasu na wyjaśnienie kilku punktów. (Reuters)
Według szczegółowej relacji The Guardian treść listu przekazano ich zespołowi o 13:59, odpowiedź z prośbą o wyjaśnienia wysłano o 14:19, natomiast media otrzymały dokument o 15:06. Harry miał znajdować się w tym czasie na spotkaniu i dowiedzieć się o publikacji dopiero chwilę później. (The Guardian)
Pałac podkreśla jednak, że dokument nie wprowadza żadnej nowej polityki. Jego celem miało być jedynie uniknięcie nieporozumień po powrocie pary do kraju.
To ważne, ponieważ Harry i Meghan nadal będą mogli prowadzić działalność charytatywną, uczestniczyć w wydarzeniach i występować publicznie w Wielkiej Brytanii. Różnica polega na tym, że nie robią tego jako przedstawiciele monarchy ani Royal Family. (People.com)
I właśnie tutaj pojawia się nowy problem wizerunkowy dla Pałacu.
Royal commentator Phil Dampier, autor książki Royally Suited: Harry and Meghan in Their Own Words, powiedział w rozmowie cytowanej przez The Sun i Daily Express, że reakcja Sussexów pokazuje jego zdaniem, iż para „niczego się nie nauczyła”. Twierdzi również, że ich częste publiczne wystąpienia mogą sprawiać wrażenie, jakby nadal pełnili rolę królewską.
To jednak opinia komentatora, a nie stanowisko Pałacu ani ustalony fakt.
Podobne obawy wyraża royal biographer Robert Jobson. Według niego konieczne było wyraźne rozgraniczenie działalności Sussexów od oficjalnej pracy Williama, Catherine i pozostałych working royals, aby uniknąć czegoś w rodzaju nieformalnego modelu „half-in, half-out” — sytuacji, w której para pozostaje komercyjnie niezależna, a jednocześnie może być odbierana publicznie jako część oficjalnej monarchii. (The Sun)
Harry został już zauważony podczas pierwszego wyjścia w Londynie od czasu powrotu. Pojawił się w studiu telewizyjnym i podcastowym w centrum miasta, ale nie był to królewski obowiązek. (Page Six)
Pozostaje również kwestia ochrony finansowanej przez państwo.
List Karola nie rozstrzyga jej. Decyzje dotyczące ochrony Sussexów należą do odpowiednich władz i Royal and VIP Executive Committee (RAVEC), a nie bezpośrednio do króla. Komitet ma ponownie przeanalizować sytuację w związku z tym, że rodzina mieszka teraz w Wielkiej Brytanii. (AP News)
To oznacza, że powrót Harry’ego i Meghan stworzył bardzo nietypową sytuację.
Znów mieszkają w kraju, w którym monarchą jest ojciec Harry’ego. Nadal posiadają tytuły Duke and Duchess of Sussex. Mogą organizować własne wydarzenia, wspierać fundacje, prowadzić firmy i pojawiać się publicznie.
Ale nie reprezentują Korony.
I właśnie tę granicę król Karol najwyraźniej chciał zaznaczyć, zanim działalność Sussexów w Wielkiej Brytanii na dobre się rozpocznie.
Harry i Meghan prowadzą dziś kilka oddzielnych działalności. Wspólnie mają Archewell Productions, czyli firmę produkującą projekty dla Netflixa, oraz Archewell Foundation, ich organizację charytatywną. Meghan rozwija własną markę lifestyle’ową As Ever, prowadzi podcast i produkuje programy telewizyjne. Harry pracuje w BetterUp jako Chief Impact Officer, a także pozostaje założycielem i patronem Invictus Games Foundation oraz Travalyst. Zarabia również na książkach i prawach wydawniczych. Najważniejsze komercyjnie są obecnie As Ever i Archewell Productions, podczas gdy Invictus i Travalyst mają charakter non-profit.

Sources: Reuters • Associated Press • BBC News • ITV News • The Guardian • People • The Wall Street Journal • Buckingham Palace / Lord Chamberlain guidance • The Sun • Daily Express


