Ostatnie doniesienia prasy
Książę Harry i Meghan Markle wrócili do Wielkiej Brytanii po sześciu latach spędzonych w Kalifornii. Od końca sierpnia byli widziani w lokalnych pubach, na spotkaniach z przyjaciółmi i podczas wydarzeń charytatywnych. Ich obecność budzi jednak mieszane reakcje mieszkańców Cotswolds. W tle pozostaje nierozstrzygnięty spór o ochronę policyjną, który nabrał nowego znaczenia po incydencie w pobliżu szkoły ich dzieci.
Życie księcia Harry’ego i Meghan Markle w Wielkiej Brytanii zaczyna przypominać połączenie spokojnej codzienności z publiczną działalnością, którą prowadzili jeszcze przed odejściem z rodziny królewskiej.
Para powróciła do kraju 26 sierpnia 2026 roku wraz z Archiem i Lilibet. Sussexowie zamieszkali w regionie Cotswolds, słynącym z malowniczych wiosek, luksusowych posiadłości i znanych mieszkańców.
Jak informuje People, początkowo najważniejsze było dla nich zaaklimatyzowanie dzieci w nowym otoczeniu. Teraz coraz więcej czasu poświęcają działalności zawodowej i charytatywnej.
Meghan i Harry widziani w tradycyjnym brytyjskim pubie
Na początku października Sussexowie zostali sfotografowani, kiedy trzymając się za ręce, przybyli na lunch do XVI-wiecznego pubu The Falkland Arms w Great Tew w hrabstwie Oxfordshire.
Oboje postawili na swobodne stroje. Meghan wybrała ciemne ubrania i białe sportowe buty, a Harry jeansy, kurtkę i czapkę baseballową.
Według Vanity Fair Meghan zamówiła tradycyjne fish and chips z bezglutenowym ciastem piwnym, natomiast Harry wybrał placek z kurczakiem, szynką i porem.
Pracownik lokalu, cytowany przez People, potwierdził, że para została potraktowana tak samo jak inni goście.
Nie było specjalnej ceremonii ani wyjątkowej obsługi. Według relacji Sussexowie przyszli sami i zachowywali się jak zwyczajni klienci.
Nie było to jednak pierwsze wyjście Meghan do lokalnego pubu.
21 września została sfotografowana w The Three Horseshoes w Asthall, gdzie spotkała się z Ellen DeGeneres i jej żoną Portią de Rossi. Amerykańska prezenterka również mieszka w Cotswolds, a kobiety przyjaźniły się jeszcze w czasach, gdy były sąsiadkami w Montecito.
Zdjęcia ze spotkania opublikował Harper’s Bazaar.
Co naprawdę mówią mieszkańcy Cotswolds?
Powrót Sussexów wywołał zainteresowanie lokalnej społeczności, ale wbrew niektórym sensacyjnym nagłówkom reakcje mieszkańców nie są jednoznacznie negatywne.
Dziennikarz Adam Toms rozmawiał z mieszkańcami Tetbury, miejscowości położonej niedaleko królewskiej rezydencji Highgrove.
Rosemary McCoy, emerytowana pracownica sklepu, która mieszka w okolicy od 20 lat, powiedziała, że Sussexowie mają prawo znaleźć spokojne miejsce do życia. Jej zdaniem Harry przeszedł trudny okres i zasługuje na większe zrozumienie.
Michelle O’Reilly, pracująca w miejscowej piekarni Kneads, przywitała powrót księcia słowami „Welcome home, Harry”.
Nie wszyscy podzielają jednak ten entuzjazm.
Część rozmówców krytykowała sposób, w jaki Harry i Meghan publicznie mówili o rodzinie królewskiej. Inni zwracali uwagę na problem nadmiernej turystyki i dodatkowego zainteresowania mediów.
Lilly James, również pracująca w Tetbury, przyznała, że lubi Sussexów, ale obawia się wzrostu ruchu turystycznego, który już teraz utrudnia mieszkańcom codzienne życie.
Pełne wypowiedzi mieszkańców przedstawił Daily Express, w reportażu opublikowanym także przez AOL.
Zupełnie inne wrażenie odniosła dziennikarka Eleanor Burleigh podczas wizyty w niewielkiej wiosce Asthall. Kiedy próbowała zapytać mieszkańców o wizytę Meghan w pubie, nikt nie chciał zdradzać szczegółów.
Jak opisała w swoim reportażu z Asthall, mieszkańcy byli uprzejmi, ale wyraźnie niechętni komentowaniu prywatnego życia znanych gości.
To istotne rozróżnienie. Pojedyncze wypowiedzi z lokalnych wywiadów nie są reprezentatywnym badaniem opinii wszystkich mieszkańców Cotswolds.
Sussexowie coraz częściej pojawiają się publicznie
Od powrotu do Wielkiej Brytanii Harry uczestniczył już w kilku wydarzeniach.
17 września pojawił się podczas inauguracyjnej gali Invictus Spirit Awards w Greenwich, a wcześniej tego samego dnia wziął udział w spotkaniu Save the Children i Imperial College London, dotyczącym pomocy dzieciom poszkodowanym w konfliktach zbrojnych.
Podczas jednego z wystąpień powiedział, że dobrze jest znów znaleźć się na brytyjskiej ziemi. Jego słowa odnotował Reuters.
21 września uczestniczył w londyńskiej ceremonii WellChild Awards, wspierającej ciężko chore dzieci i ich rodziny.
1 października pojawił się również na gali United for Freedom w Imperial War Museum, zorganizowanej na rzecz Ukrainy. Harry wygłosił tam przemówienie poświęcone odporności ukraińskiego społeczeństwa i potrzebie dalszej pomocy.
Z kolei 9 października książę wybrał się na mecz rugby Leicester Tigers przeciwko Gloucester. Jego obecność spotkała się z mieszanymi reakcjami kibiców — część publiczności wygwizdała go, kiedy pojawił się na ekranie stadionowym. People
Meghan także zaczęła pojawiać się poza Cotswolds.
7 października spotkała się z laureatką Pokojowej Nagrody Nobla Malalą Yousafzai w londyńskim hotelu Claridge’s. Spotkanie było związane z ich wieloletnią znajomością oraz wspólnym zainteresowaniem edukacją dziewcząt.
Zdjęcia i szczegóły opublikował People.
Pierwsze wspólne publiczne wydarzenie w Nottingham
15 października Harry i Meghan mają wspólnie odwiedzić Nottingham.
To symboliczny wybór. Właśnie tam w grudniu 2017 roku para pojawiła się po raz pierwszy podczas oficjalnego wspólnego wydarzenia po ogłoszeniu zaręczyn.
Tym razem plan obejmuje organizacje wspierające młodzież, w tym Community Recording Studio i Epic Partners.
Jak podaje ITV News, Community Recording Studio pomaga młodym osobom zagrożonym przemocą, ubóstwem lub wykluczeniem społecznym, oferując zajęcia muzyczne, sportowe i mentoring.
Harry już wcześniej angażował się w działalność organizacji w Nottingham. W 2025 roku ogłosił osobistą darowiznę w wysokości £1,1 mln na BBC Children in Need, przeznaczoną na wsparcie lokalnych inicjatyw młodzieżowych.
Wizyta nie będzie jednak oficjalnym wydarzeniem reprezentującym brytyjskiego monarchę.
Ochrona pozostaje największym problemem
Spokojne życie rodzinne w Cotswolds kontrastuje z trwającym sporem dotyczącym bezpieczeństwa Sussexów.
Po odejściu z oficjalnych obowiązków królewskich w 2020 roku Harry i Meghan utracili automatyczną ochronę finansowaną z budżetu państwa.
Harry próbował zakwestionować tę decyzję na drodze sądowej, ale w maju 2025 roku przegrał postępowanie apelacyjne.
Sytuacja zmieniła się wraz z przeprowadzką rodziny do Wielkiej Brytanii.
14 września 2026 roku ITV News ujawniło, że komisja RAVEC zgodziła się ponownie przeanalizować poziom zagrożenia wobec Harry’ego i Meghan.
Ocenę ryzyka przewidziano osobno dla każdego z małżonków.
Samo rozpoczęcie procedury nie oznacza jednak automatycznego przyznania całodobowej ochrony policyjnej na koszt podatników.
Sussexowie nadal korzystają z prywatnego zespołu ochrony, którego uprawnienia w Wielkiej Brytanii są ograniczone w porównaniu z uprawnieniami wyspecjalizowanych jednostek policji.
Niepokojący incydent przy szkole dzieci
Kwestia bezpieczeństwa nabrała dodatkowego znaczenia pod koniec września.
Według ustaleń ITV News z 30 września policja rozpoczęła sprawdzanie okoliczności obecności dwóch mężczyzn obserwujących teren szkoły, do której uczęszczają Archie i Lilibet.
Podejrzewano, że mogli to być zagraniczni fotografowie prasowi.
Przedstawiciel Sussexów potępił zachowanie osób obserwujących teren szkoły jako wyjątkowo nieodpowiedzialne.
Nie potwierdzono jednak publicznie, że mężczyźni planowali atak lub że popełnili przestępstwo.
Sprawa pokazuje trudność, z którą Sussexowie mierzą się po powrocie. Z jednej strony chcą prowadzić normalne życie rodzinne, z drugiej nadal przyciągają uwagę mediów na całym świecie.
Pozostaje również pytanie o finansowanie ochrony. Harry argumentuje, że jego rozpoznawalność i zagrożenia nie zniknęły wraz z rezygnacją z obowiązków królewskich. Dotychczasowe stanowisko władz opiera się natomiast na indywidualnej ocenie ryzyka i dostosowywaniu ochrony do okoliczności.
Prywatni obywatele, ale wciąż w centrum uwagi
We wrześniu Pałac Buckingham formalnie przypomniał, że Harry i Meghan pozostają poza gronem pracujących członków rodziny królewskiej.
W piśmie przygotowanym na polecenie króla Karola III podkreślono, że ich działalność komercyjna i charytatywna ma charakter prywatny.
Jak wyjaśnia ITV News, przeprowadzka nie zmienia ich statusu ani nie oznacza powrotu do reprezentowania monarchii.
W praktyce Sussexowie próbują połączyć życie rodzinne, niezależność finansową i publiczne zaangażowanie, nie pełniąc już oficjalnych królewskich funkcji.
Od spokojnego lunchu w pubie po wydarzenia charytatywne i spór o bezpieczeństwo — ich powrót pokazuje, że opuszczenie królewskiej instytucji nie oznacza automatycznie zniknięcia z życia publicznego.
A mieszkańcy Cotswolds? Jak na razie nie ma jednego stanowiska. Jedni witają Harry’ego i Meghan, inni chcieliby przede wszystkim zachować ciszę i prywatność swojej okolicy.
Sources: People • Vanity Fair • Daily Express / AOL • Reuters • ITV News • The Guardian • Harper’s Bazaar


